Kalwaria Zebrzydowska: Toyota wjechała w rodzinę na pasach. Lądował śmigłowiec LPR

Kalwaria Zebrzydowska: Toyota wjechała w rodzinę na pasach. Lądował śmigłowiec LPR

foto ilustracyjne: Policja

Groźny wypadek na drodze krajowej nr 52 w Kalwarii Zebrzydowskiej. Samochód osobowy uderzył w czteroosobową rodzinę przechodzącą przez przejście dla pieszych. Na miejscu interweniował śmigłowiec ratunkowy.


W niedzielny wieczór na drodze krajowej nr 52 w Kalwarii Zebrzydowskiej doszło do poważnego wypadku z udziałem samochodu osobowego i pieszych. Kierowca Toyoty, jadący od strony Wadowic w kierunku Krakowa, najechał na tył pojazdu, który wykonywał manewr skrętu w prawo. Siła uderzenia sprawiła, że samochód wjechał na przejście dla pieszych, gdzie znajdowała się czteroosobowa rodzina – dwoje dorosłych oraz dwoje dzieci.

Auto nie zatrzymało się na przejściu. Pojazd przemieścił się jeszcze kilka metrów i uderzył w bramę kamienicy, gdzie ostatecznie zakończył jazdę. W wyniku zdarzenia ranne zostały dwie osoby – 36-letnia kobieta oraz jej 9-letnia córka. Obie zostały przetransportowane do szpitali w Krakowie. Ich stan wymagał natychmiastowej pomocy medycznej.

Na miejscu zdarzenia pracowały służby ratunkowe, a ze względu na charakter obrażeń wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Śmigłowiec lądował bezpośrednio na drodze, co spowodowało utrudnienia w ruchu i konieczność zabezpieczenia terenu przez policję.

Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładny przebieg i przyczyny wypadku. Wstępne ustalenia wskazują, że kierowca mógł nie zachować bezpiecznej odległości od poprzedzającego pojazdu i nie zareagował odpowiednio na sytuację na drodze.

Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności w rejonie przejść dla pieszych oraz dostosowanie prędkości do warunków ruchu.


źródło: RMF FM, Małopolska Policja, GłosWojewódzki

Komentarze

  1. Osobę poszkodowaną w wypadku lub rodzinę proszę o kontakt - przekażę przydatne informacje tel. 783 - 903 - 941

    OdpowiedzUsuń