Tragiczny finał wypadku karetki pod Wągrowcem. Nie żyją ratownik i 93-letnia pacjentka

Tragiczny finał wypadku karetki pod Wągrowcem. Nie żyją ratownik i 93-letnia pacjentka

 Czwartkowy poranek przyniósł dramat na drodze wojewódzkiej nr 251 w okolicach Wągrowca. W wyniku wypadku karetki zginął ratownik medyczny, a wieczorem tego samego dnia w szpitalu zmarła także jedna z przewożonych pacjentek – 93-letnia kobieta. Dwie pozostałe osoby trafiły do szpitali.


Do tragedii doszło w czwartek, 27 listopada, tuż przed godziną 10, na odcinku drogi wojewódzkiej nr 251 w pobliżu miejscowości Ludwikowo pod Wągrowcem. Ambulans, w którym znajdowało się dwóch ratowników medycznych i dwie pacjentki, nagle zjechał na pobocze i z impetem uderzył w drzewo. Siła zderzenia była ogromna.

Kierowca karetki, pomimo podjętej na miejscu reanimacji, zmarł. Pozostałe osoby zostały w trybie pilnym przetransportowane do szpitali – jedna pacjentka została zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do Bydgoszczy, a ratownik oraz druga kobieta trafili karetkami do szpitala w Wągrowcu.

Początkowe informacje napawały ostrożnym optymizmem – lekarze zapewniali, że życie żadnej z trzech osób nie jest bezpośrednio zagrożone. Jednak późnym czwartkowym wieczorem sytuacja dramatycznie się zmieniła. W szpitalu zmarła 93-letnia pacjentka, która podróżowała feralnym ambulansem. O jej śmierci poinformował mł. insp. Andrzej Borowiak z wielkopolskiej policji.

Los pozostałych dwóch osób – rannych w wypadku ratownika oraz 61-letniej pacjentki – nie jest obecnie znany. Nieoficjalnie mówi się, że kobiety przewożone karetką to matka i córka z miejscowości Damasławek w Wielkopolsce.

Okoliczności tragedii bada policja pod nadzorem prokuratury. Śledczy ustalają, dlaczego doświadczony ratownik stracił panowanie nad pojazdem. Pewne jest jedno – ten dramat pozostawił głęboką ranę w lokalnej społeczności i w środowisku medycznym, które każdego dnia mierzy się z ryzykiem, ratując ludzkie życie.

Komentarze