foto: Minister ds. Równości
„Plan B” dla związków partnerskich i przyszłość 800+. Rząd szuka kompromisu.
Choć po rekonstrukcji rządu Katarzyna Kotula nie pełni już funkcji ministry ds. równości, nie zrezygnowała z misji walki o prawa osób żyjących w związkach jednopłciowych. Jako sekretarz stanu i pełnomocnik ds. równości w Kancelarii Premiera nadal działa na rzecz wprowadzenia ustawy o związkach partnerskich. Jak zapowiedziała, rząd przygotowuje „plan B” – nową wersję projektu, która mogłaby zyskać akceptację zarówno PSL, jak i prezydenta.
Kotula w programie „Gość Wydarzeń” zapewniła, że prace nad ustawą są zaawansowane. Projekt – obszerny, bo liczący 500 stron – przeszedł już konsultacje społeczne i międzyresortowe, a do kancelarii napłynęło aż 10 tysięcy stron uwag. Wszystkie zostały przeczytane i przeanalizowane. Projekt trafił na stały komitet Rady Ministrów, a środki na jego wdrożenie – m.in. dostosowanie systemów podatkowych – są już zabezpieczone.
Nie obyło się jednak bez przeszkód. Po przegranych wyborach prezydenckich przez Rafała Trzaskowskiego stało się jasne, że pierwotna wersja ustawy może nie zyskać podpisu głowy państwa. Dlatego – jak tłumaczy Kotula – konieczne było opracowanie alternatywnej wersji ustawy, która miałaby większe szanse na przejście całego procesu legislacyjnego.
Nowy projekt ma być efektem rozmów w ramach koalicji, szczególnie z PSL, którego poparcie może przesądzić o losach ustawy. Kotula podkreśla, że nie chodzi o to, by „kotłować się o szczegóły”, ale znaleźć rozwiązanie możliwe do zaakceptowania przez wszystkie strony. W ciągu najbliższych dni planuje spotkania z organizacjami społecznymi, by poznać ich oczekiwania wobec kompromisowej wersji ustawy.
Podkreśliła także, że uchwalenie ustawy to nie tylko kwestia obietnic wyborczych – Polska musi dostosować się do wyroków europejskich trybunałów. Jesienią Trybunał Sprawiedliwości UE wyda orzeczenie, które może zobowiązać nasz kraj do uznawania związków zawartych za granicą.
W programie poruszono również temat programu 800+. Władysław Kosiniak-Kamysz zasugerował, by świadczenie przysługiwało jedynie osobom pracującym. Kotula stanowczo zaprzeczyła, jakoby rząd planował wprowadzenie takich ograniczeń. – „Nic co dane, nie zostanie odebrane” – przypomniała hasło Nowej Lewicy, dodając, że 800+ to program, który realnie poprawił sytuację wielu polskich rodzin.
Nie wyklucza jednak usprawnień – jej zdaniem świadczenie mogłoby być powiązane z obowiązkowymi badaniami dziecka i wizytami patronażowymi, co miałoby na celu lepsze przeciwdziałanie przemocy domowej i troskę o zdrowie najmłodszych.
Rząd nie zamierza się wycofać z obietnic – ani tych społecznych, ani finansowych. A kompromisowa wersja ustawy o związkach partnerskich może być pierwszym ważnym krokiem ku nowoczesnemu, otwartemu państwu.
Komentarze