foto:KP
Podczas wizyty w Szkocji prezydent USA Donald Trump wyraził swoje rozczarowanie wobec prezydenta Rosji Władimira Putina, zapowiadając skrócenie wcześniej wyznaczonego ultimatum dotyczącego zakończenia wojny w Ukrainie. Zamiast pierwotnych 50 dni, Moskwa ma teraz tylko 10–12 dni na podjęcie działań pokojowych – zapowiedział amerykański przywódca.
„Jestem bardzo rozczarowany prezydentem Putinem” – powiedział Trump, przemawiając wspólnie z brytyjskim premierem Keirem Starmerem. Jego decyzja ma związek z ostatnimi wydarzeniami na froncie – rosyjskie siły zestrzeliły prawie 100 ukraińskich dronów, a terytorium Ukrainy znów stało się celem ataków rakietowych, co doprowadziło do reakcji NATO-wskich sił powietrznych, w tym polskich myśliwców.
Trump jasno zaznaczył, że jeśli Rosja nie wycofa się z Ukrainy w wyznaczonym czasie, zostaną nałożone twarde sankcje – w tym „bardzo surowe cła” na rosyjską ropę. Ultimatum zostało po raz pierwszy ogłoszone 14 lipca podczas rozmowy Trumpa z sekretarzem generalnym NATO, Markiem Rutte.
Putin wciąż nie wycofał się ze swojego stanowiska – warunkiem pokoju pozostaje dla niego kontrola nad czterema okupowanymi regionami Ukrainy, które Rosja uznała za swoją część we wrześniu 2022 roku.
Trump, który od początku swojej prezydentury podejmuje zdecydowane działania w sprawie wojny w Ukrainie, teraz zaostrza presję, skracając czas na odpowiedź. Jak sam mówi – „nie ma sensu czekać”. Ostateczny termin jest bliski, a świat z napięciem obserwuje, co wydarzy się dalej.
Komentarze