Maciej Duszczyk żegna się z MSWiA, ale nie z misją

Maciej Duszczyk żegna się z MSWiA, ale nie z misją

foto: MSWiA

Nie każda decyzja polityczna wywołuje poruszenie, ale są takie chwile, gdy za suchym komunikatem kryje się człowiek z misją, głęboko oddany sprawie. Taką osobą bez wątpienia był Maciej Duszczyk – wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, który poinformował o swoim odejściu z resortu, nie kończąc jednak pracy na rzecz polityki migracyjnej.


Choć jego funkcja była publiczna, jego styl pracy cechował się spokojem, opanowaniem i wieloletnim doświadczeniem. Nie był politykiem z pierwszych stron gazet, ale ekspertem, który z wyczuciem i odpowiedzialnością kierował jedną z najtrudniejszych dziedzin – polityką migracyjną. Jego odejście nie jest jednak ucieczką – to przemyślana zmiana formy zaangażowania, a nie kierunku.

Informację o odejściu potwierdził sam Duszczyk w mediach społecznościowych, dodając, że nadal pozostanie w systemie, wciąż pracując przy kwestiach związanych z migracją. W rozmowach z kierownictwem Polski 2050 i marszałkiem Szymonem Hołownią ustalono najlepszy możliwy moment oraz sposób przejścia – z szacunkiem dla instytucji i zespołu, z którym pracował.

Maciej Duszczyk pełnił funkcję wiceministra od grudnia 2023 roku. To nie był jego pierwszy kontakt z wysokimi strukturami państwa – wcześniej doradzał premierowi Donaldowi Tuskowi, a także współtworzył zręby polityki migracyjnej w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego.

W czasach, gdy temat migracji budzi ogromne emocje, Duszczyk potrafił trzymać się faktów, analiz i człowieczeństwa. Dla wielu jego odejście to strata – dla systemu, dla resortu, ale także dla obywateli. Dla niego samego – to kolejny krok w tej samej drodze.

Nie odchodzi, by zamknąć rozdział. Odchodzi, by pisać następny – wciąż z myślą o ludziach, ich bezpieczeństwie i godności.

Komentarze