Tragedia na S19 pod Janowem Lubelskim. Ela i Paweł nie żyją, poruszające pożegnania bliskichDramatyczny wypadek na trasie S19 w miejscowości Jonaki wstrząsnął lokalną społecznością. W wyniku zderzenia dwóch samochodów zginęli Elżbieta i Paweł. Ich bliscy nie kryją bólu – „świat zatrzymał się dla nas na moment”.
Do tragicznego wypadku doszło w nocy z 18 na 19 kwietnia na drodze ekspresowej S19 w miejscowości Jonaki, w pobliżu Janów Lubelski. W zdarzeniu brały udział dwa samochody osobowe – Volkswagen Up oraz Mazda 6.
Z ustaleń policji wynika, że kierujący Mazdą 59-letni mężczyzna najechał na tył poprzedzającego go Volkswagena. Siła uderzenia była ogromna – mniejszy pojazd został niemal doszczętnie zniszczony.
Volkswagenem kierowała 67-letnia Elżbieta. W aucie znajdowało się jeszcze dwóch pasażerów – 68-letni mężczyzna siedzący z przodu oraz 38-letni Paweł, który podróżował na tylnej kanapie. W wyniku odniesionych obrażeń Elżbieta i Paweł zginęli na miejscu. Drugi z pasażerów trafił do szpitala.
Jak przekazał rzecznik lubelskiej policji, Andrzej Fijołek, „kierująca Volkswagenem poniosła śmierć na miejscu, a drugi z pasażerów zginął w wyniku odniesionych obrażeń”.
Kierowca Mazdy odmówił poddania się badaniu alkomatem. Funkcjonariusze pobrali od niego krew do badań na obecność alkoholu i środków odurzających. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Na miejscu tragedii pracowali policjanci pod nadzorem prokuratora, zabezpieczając ślady i ustalając dokładny przebieg zdarzenia.
Śmierć Elżbiety i Pawła poruszyła lokalną społeczność, w tym członków Klub Morsów Pingwiny z Państwa Jarocin, do którego należeli. W poruszającym wpisie pożegnalnym ich znajomi napisali: „świat zatrzymał się dla nas na moment, bo są pożegnania, na które nigdy nie będziemy gotowi”.
Dodali również, że byli „ludźmi o wielkich sercach, pełni pasji i miłości do życia”, a ich odejście pozostawiło ogromną pustkę wśród przyjaciół i bliskich.
Tragiczne wypadki na drogach ekspresowych wciąż stanowią poważny problem. Policja przypomina, że jedną z najczęstszych przyczyn takich zdarzeń jest niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami.
źródło: Polska Policja, Echo Dnia, GłosWojewódzki
Komentarze